Ostatnia Wieczerza – Leonardo da Vinci

Obraz Ostatnia Wieczerza Leonardo da Vinci

Obraz Ostatnia Wieczerza Leonarda da Vinci jest niekwestionowanym dziełem rozpoznawalnym na całym świecie. Niezamknięty w ramie, umieszczony na ścianie od wieków wzbudza emocje, a jego wyjątkowe wykonanie jest jednym z najczęściej kopiowanych i prezentowanych na reprodukcjach. Skąd się bierze fenomen Ostatniej Wieczerzy i czy obraz powstawał w jakichś specjalnych okolicznościach? Sprawdźcie sami!

Niepokorny Leonardo – zaskakująca Ostatnia Wieczerza

Leonardo da Vinci słynął z ekstrawagancji, która budziła całą paletę emocji w ówczesnym społeczeństwie. Był znany ze swojej skłonności do przełamywania barier, wyznaczania nowych trendów i stosowania nieoczywistych rozwiązań. Nic więc dziwnego, że 1495 roku podjął się pracy nad malowidłem, które stało się jednym z najsłynniejszych na świecie. Trzeba nam wiedzieć, że w XV wieku umieszczanie malowideł na ścianach jadalni nie było czymś dziwnym, stąd też praca mistrza w tamtejszym refektarzu klasztoru początkowo nie wzbudziła żadnych podejrzeń o to, że właśnie mistrz przystąpił do tworzenia dzieła, które przez wieki stanie się swego rodzaju ikoną.

Leonardo da Vinci jak ognia unikał znanych technik malarskich, stąd też postanowił, że i tym razem zaskoczy wszystkich. Założył, że jego dzieło będzie imponowało nie tylko rozmiarami, choć te są naprawdę zaskakujące. Obraz o wymiarach 8,8 metra długości i 4,6 metra wysokości zapiera dech w piersiach i trudno znaleźć mu równie dostojne malowidło. Kiedy mistrz otrzymał zlecenie wykonania obrazu w refektarzu od księcia Mediolanu, Ludovico Sforzy wiedział, że otwiera się przed nim nowa szansa na wdrożenie w życie jego nowej techniki. Postanowił złamać kanon tworzenia fresku ściennego i do realizacji swojej koncepcji malował olejem zmieszanym z temperą. Niestety mistrz nie przewidział jednego – mianowicie, że zawilgocone mury nie będą łaskawe dla jego pomysłu. Już kilka lat po ukończeniu prac farba zaczęła się złuszczać. Współczesna Ostatnia Wieczerza przeszła wiele renowacji i – cóż powiedzieć – trudno w niej doszukać się oryginalnej techniki Leonarda.

Majestatyczne i ekspresyjne dzieło

Mistrz Leonardo nie znosił pośpiechu. Dość powiedzieć, że wiele jego prac zostało nieukończonych, na szczęście w Ostatniej Wieczerzy twórca dostrzegał to, co lubił najbardziej – a więc pracę żywego umysłu, który pozwala na odsłonięcie nowych, wielkich tajemnic. Był on wielkim pasjonatem studiowania namiętności i emocji ludzkich wyrażanych mimiką i gestami. Nic dziwnego, że postacie zamieszczone w Ostatniej Wieczerzy są ożywione i zaprezentowane w realistycznym odniesieniu. Na obrazie z łatwością można dostrzec każdy grymas twarzy, ruch, a nawet zagłębić się w myślach apostołów i samego Jezusa. Rytmiczne rozegranie postaci przy jednoczesnym wyizolowaniu i nieobecności duchem Chrystusa robią fenomenalne wrażenie. Z całą pewnością celem da Vinci było zaprezentowanie rzeczywistości, która została osiągnięta za sprawą perfekcyjnej modulacji cielesności samych apostołów, a także ich usytuowania i uchwycenia konkretnej chwili. Wprost idealna i nieznana w tamtych czasach iluzja głębi perspektywicznej w połączeniu samej sceny z pomieszczeniem refektarza dała doskonałość, której nie sposób powtórzyć. Wykorzystanie refleksów naturalnego światła wpadającego do klasztornego pomieszczenia, które załamuje się na osobach i przeciwległej do okien ścianie oraz umieszczenie na obrazie środkowego, potrójnego okna tworzy głębię i nieskończoność dzieła.

Ostatnia Wieczerza a renowacje

Jak już wspomnieliśmy, Ostatnia Wieczerza jest dziełem, które wymaga wielkiego nakładu pracy współczesnych. Przetrwała 500 lat, cudem uniknęła skutków bombardowań w czasie nalotów alianckich podczas II wojny światowej i aktualnie pochłania miliony euro na renowację. Jest dziełem, które niezmiennie można podziwiać w bazylice Santa Maria delle Grazie i jednym z najczęściej spotykanym w naszych domach na wielu reprodukcjach.

Więcej o obrazie można przeczytać tutaj. Natomiast po współczesne obrazy do dekoracji domu zapraszamy na obrazyn.pl

Dodaj komentarz